Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 2/156

marzec/kwiecień 2019

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły
Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Serge Halimi
Jak sięgnąć dna i kopać jeszcze głębiej

Serge Halimi
"Żółte kamizelki"
Kiedy wszystko wypływa na wierzch

Tadeusz Klementewicz
Kompradorzy znad Wisły

Warto przeczytać

Jakub Sypiański
Nowa lewicowa postlewica?
Maj 2017

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Serge Halimi
Jak sięgnąć dna i kopać jeszcze głębiej

„Nie jest najgorzej, póki możem mówić: To jest najgorzej.” Ostatnio dyplomacja francuska przypomina o tym wersecie Króla Leara. W końcówce prezydenckiego pięciolecia François Hollande’a wydawało się, że Francja sięgnęła dna [1]; niektórzy przepowiadali nawet, jak to z dumą odbije się wkrótce od dna. W końcu jeśli Stany Zjednoczone afiszują się ze swoją suwerenną pogardą dla stolic europejskich i dają wyraz pragnieniu uwolnienia się od zobowiązań wynikających z Traktatu Północnoatlantyckiego, to dlaczego by nie skorzystać z okazji i nie opuścić NATO, zrezygnować z polityki sankcji wobec Rosji i wyobrazić sobie współpracę europejską „od Atlantyku do Uralu”, o której przed 60 laty marzył gen. de Gaulle? Czyż Europa nie byłaby nareszcie wolna – i dorosła?

Tymczasem sprawy potoczyły się na odwrót. Władze w Paryżu, uznając samozwańcze wystąpienie Juana Guaidó, który ogłosił się tymczasowym szefem państwa wenezuelskiego pod pretekstem, że fotel prezydencki w Caracas jest pusty – a jest pusty jedynie w ich własnej wyobraźni – po raz kolejny postanowiły ciągnąć się w ogonie Białego Domu i udzieliły poparcia czemuś, co przypomina zamach stanu. Sytuacja w Wenezueli jest dramatyczna: galopująca inflacja, niedożywienie, sprzeniewierzenia, sankcje, akty przemocy [2]. Jest ona dramatyczna również dlatego, że rozwiązanie polityczne zderza się z poczuciem, iż temu, kto występuje przeciwko władzy albo traci władzę, grozi wylądowanie za kratkami. Trudno sobie wyobrazić, aby przywódcy wenezuelscy nie liczyli się z losem byłego prezydenta Brazylii Luiza Inácio Luli da Silvy – zakazano mu kandydować w wyborach prezydenckich, które prawdopodobnie wygrałby, i skazano na 24 lata więzienia.

Decyzja Francji narusza zasadę, zgodnie z którą uznaje się państwa, a nie reżimy. Sprawia ona również to, że Emmanuel Macron zachęca Stanów Zjednoczonych do prowadzenia polityki podpalacza. Proklamację Guaidó zainspirowali bowiem najniebezpieczniejsi ludzie z administracji Donalda Trumpa, tacy jak John Bolton i Elliott Abrams. Dobrze wiadomo, że amerykański wiceprezydent Michael Pence zawiadomił Guaidó, iż Stany Zjednoczone uznają go… zanim ogłosił się on szefem państwa [3].

24 stycznia br. Macron zażądał „przywrócenia demokracji w Wenezueli”. Cztery dni później poleciał z lekkim sercem do Kairu, zdecydowany sprzedać trochę dodatkowej broni egipskiemu prezydentowi Abd al-Fattahowi as-Sisiemu, sprawy zamachu stanu, po którym szybko wtrącono do więzień 60 tys. opozycjonistów politycznych i skazano na śmierć jego demokratycznie wybranego poprzednika. Czy w dziedzinie polityki zagranicznej, która chce wyglądać na cnotliwą, można zrobić coś gorszego?

tłum. Zbigniew M. Kowalewski


[1] Zob. D. de Villepin, „La France gesticule… mais ne dit rien”, Le Monde diplomatique, grudzień 2014 r.

[2] Zob. R. Lambert, „Wenezuela, przyczyny chaosu”, Le Monde diplomatique – edycja polska, grudzień 2016 r., oraz T. Porras Ponceleón, „Pour sortir de l’impasse au Venezuela”, Le Monde diplomatique, listopad 2018 r.

[3] Zob. J. Donati, V. Salama, I. Talley, „Trump Sees Maduro Move as First Shot in Wider Battle”, The Wall Street Journal, 30 stycznia 2019 r.

Współpraca wydawnicza
Sprawiedliwa elektronika
Sprawiedliwa elektronika
Biblioteka  LMD
O jeden las za daleko

"Różnorodność narratorów, poetyk i treści potrzebna jest, by oddać dojmującą złożoność realnego świata, która sprawia, że gdy chodzi o las, zawsze chodzi o nas. […] Słusznie uznając bezsilność przyrody w obecnym systemie autorzy proponują dwa modele działania: „nieposłuszeństwo ekologiczne” oraz włączenie natury do demokracji. Problem polega na tym, że aktualny kształt demokracji nie pozwala na podmiotowe uwzględnianie przyrody. Zmieniająca się świadomość ekologiczna prowadzić powinna do zmiany systemowej. Nic nie wskazuje, by „inna” demokracja mogła zdążyć na czas. Co nie znaczy, że nie warto jej poganiać, jak próbuje to robić ta książka." (Jacek Żakowski)

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Andrzej Szahaj

Dla podtrzymania swego istnienia kapitalizm potrzebuje dziewiczych ziem do podboju i nietkniętych dotąd rejonów człowieczeństwa do eksploatacji. Gdy jest już wszędzie, w każdym zakamarku świata i w każdej cząstce człowieka, zaczyna wykazywać cechy kapitalizmu wyczerpania. Czy to początek jego kresu czy też nowej fazy rozwoju? Warto pytanie to rozważyć.

Galeria książek

 LMD poleca
Kiedyś tu było życie

Transformacja ustrojowa w Polsce, której 30. rocznica przypada w 2019 r., była złą zmianą dla robotników przemysłowych, których miejsca pracy zlikwidowano. Książka opowiada o losach tych ludzi po 1989 r. Nie są to scenariusze karier „od pucybuta do milionera”. W kraju, który podlegał głębokiej deindustrializacji, zdobyte przez nich w PRL-u umiejętności zawodowe stały się niepotrzebne. Doświadczyli bezrobocia i podejmowali prace dorywcze, po czym znaleźli zatrudnienie jako ochroniarze/portierzy bądź osoby sprzątające. Przez długie lata doświadczali radykalnego wyzysku. Pracowali za 7, 5, a nawet 3 zł za godzinę. Po 300, 400, a nawet 500 godzin w miesiącu. Ich sytuacja uległa poprawie po 2017 r., niemniej jednak w 30. rocznicę transformacji ustrojowej nie mają chęci do świętowania. Nie o takiej Polsce marzyli.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.