Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 10/152

październik 2018

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Serge Halimi
O demokracji w Ameryce

Przemysław Wielgosz
Na pohybel symetrystom

Mona Chollet
Strzeżcie się, czarownice wracają

Martine Bulard
Dokąd doprowadzi eskalacja?

Sébastien Lapaque
Tajemnica Pasoliniego

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Tomasz Nowicki
Jak nie pomagać uchodźcom

Tadeusz Klementewicz
Kompradorzy znad Wisły

Dariusz Zalega
Polityka horroru

Warto przeczytać

Jakub Sypiański
Nowa lewicowa postlewica?
Maj 2017

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Serge Halimi
O demokracji w Ameryce

Świat ciągle żyje polityką amerykańską… Dotychczas wybory w połowie mandatu rzadko były decydujące, nawet wtedy, gdy powodowały zmianę większości. W 1994 r. republikańska fala wyborcza zmiotła opór demokratów wobec represyjnej polityki karnej i wolnohandlowej strategii ich prezydenta. W 2010 r. sukces konserwatywnej Tea Party po stronie republikańskiej sparaliżował Baracka Obamę, lecz nastąpiło to wtedy, gdy hasło jego kampanii: „Tak, możemy" było już tylko gorzkim wspomnieniem o straconej okazji [1].

Wybory parlamentarne, które odbędą się 6 listopada, będą natomiast nowym etapem polaryzacji politycznej Stanów Zjednoczonych od dwóch lat pogłębiającej destabilizację ładu międzynarodowego, gdyż wynik głosowania określi losy lokatora Białego Domu. Donald Trump, zdecydowany ponownie ubiegać się w 2020 r. o prezydenturę, do tego stopnia opętał oba obozy, że można odnieść wrażenie, iż wyjadł im mózgi. Przeciwnicy oskarżają go, że jest zdrajcą starającym się poderwać Sojusz Atlantycki i wartości demokratyczne Zachodu. On replikuje, że jego oskarżyciele to pomocnicy pochodzącego z Ameryki Środkowej gangu MS-13, który sieje terror w USA. Te nagłaśniane przez sieci społecznościowe napady paranoi stały się „nastrojową muzyką", co nie zapowiada żadnej powyborczej przerwy. W rezultacie obie partie przestały uzgadniać między sobą reguły gry, jakie zawsze obowiązywały je w starciach – a przecież to istota „demokracji amerykańskiej", z której Stany Zjednoczone były tak dumne i którą prezentowały całemu światu jako wzór.

Kiedy demokraci nie nazywają Trumpa po prostu faszystą, wielu z nich widzi w nim „pudla Putina", który zawdzięcza swoje zwycięstwo niekorzystnej dla nich ordynacji wyborczej (co nie jest nieprawdą) oraz spreparowanym w Moskwie fake news (co jest przesadą zdublowaną przez obsesję). Jeśli ich partia uzyska w Kongresie większość, kusiło ją będzie pomnożenie parlamentarnych komisji śledczych i uruchomienie wobec prezydenta procedury impeachmentu [2].

Perspektywa taka potęguje gniew zwolenników Trumpa – nadal licznych, żarliwych i chętnie wierzących, że są prześladowani. Uważają oni, że bilans gospodarczy ich herosa jest pozytywny, a media, elity umysłowe i „głębokie państwo" stają na głowie, aby uniemożliwić mu rządzenie. Jeśli w listopadzie poniosą porażkę, wcale nie zwali ich to z nóg, lecz sprawi, że jeszcze bardziej uwierzą, iż przyczyną tego, co ich spotkało, jest spisek, oszustwo wyborcze i głosowanie nielegalnych imigrantów.

Dwóch wyborców amerykańskich na trzech wierzy, że „system jest ustawiony na niekorzyść przeciętnego Amerykanina" – przynajmniej w tej sprawie republikanie i demokraci są zgodni [3]. Mają rację, ponieważ ich wspólnym reżimem jest oligarchia. Lecz to, jak przebiega spersonalizowane do skrajności starcie między nimi, sugeruje, że ten przeciętny Amerykanin rychło nie wyjdzie z opresji.

tłum. Zbigniew M. Kowalewski


[1] Zob. E. Alterman, „Prezydent USA zdradza lewicę", Le Monde diplomatique – edycja polska, październik 2011 r.

[2] Musiałoby za tym zagłosować dwie trzecie senatorów.

[3] Uważa tak 75% zwolenników Partii Demokratycznej i 60% zwolenników Partii Republikańskiej. G. Seib, „The Dangers of Losing Faith in Democracy", The Wall Street Journal, 4 lipca 2018 r.

Współpraca wydawnicza
Sprawiedliwa elektronika
Sprawiedliwa elektronika
Biblioteka alternatyw
Grzegorz Konat, Przemysław Wielgosz

Rozwijana od lat 40. XX wieku teoria kapitału monopolistycznego oferuje analizę kapitalizmu realnego – fundamentalnie odbiegającą od wolnorynkowych wizji kreślonych w tekstach ekonomistów głównego nurtu. Koncepcje Paula M. Sweezy’ego, Paula M. Barana, Leo Hubermana, Harry’ego Magdoffa, Samira Amina czy Johna Bellamy’ego Fostera nigdy nie straciły na znaczeniu, ale dziś są aktualne jak nigdy dotąd. Na książkę składają się artykuły omawiające różne aspekty teorii kapitału monopolistycznego, jej historię, wpływ, a także prezentujące jej współczesne nurty. Redaktorzy tomu wybrali teksty Paula M. Sweezy’ego, Johna Bellamy’ego Fostera, Samira Amina, Jana Toporowskiego, Jerzego Osiatyńskiego i Mary V. Wrenn, a jeden z nich przeprowadził obszerne wywiady z J. B. Fosterem i Henrykiem Szlajferem.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Ewa Majewska

Teza autorki Kontrpubliczności ludowych i feministycznych jest w zasadzie prosta: w obliczu coraz wyraźniej obserwowanego kryzysu klasycznych strategii emancypacyjnych walk społecznych, warto zwrócić uwagę na pewną specyficzną formę tzw. słabego oporu, jakim jest tworzenie „kontrpubliczności” przez, jak to Majewska określa, podporządkowanych innych. Propozycja wydawnicza Ewy Majewskiej należy do bardzo wąskiej grupy książek, które po prostu ukazać się powinny. (z recenzji dr hab. Tomasza R. Wiśniewskiego)

Galeria książek

Bestseller  LMD
O rewolucji: 1905, 1917

O rewolucji: 1905, 1917 to zbiór tekstów Róży Luksemburg zainspirowanych i poświęconych wybuchom społecznym w Imperium rosyjskim na początku XX w. – rewolucjami 1905 i 1917 r. W pisanych na gorąco tekstach Luksemburg wykracza daleko poza doraźną publicystykę, umieszczając wydarzenia rewolucyjne w szerokim kontekście teoretycznym jaki tworzą jej oryginalne analizy historycznych tendencji kapitalizmu, wojny imperialistycznej, specyfiki Rosji oraz kryzysu i wyzwań stojących przed lewicą. Dzięki temu O rewolucji: 1905, 1917 jest nie tylko świadectwem wydarzeń kluczowych dla historii XX w., ale zachowuje aktualność także dziś.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.