Decydujące wybory w Turcji

Te wybory prezydenckie zapowiadają koniec cyklu, prawdziwą zmianę epoki. Ze względu na to wszystko, co dotyczy przyszłości Europy, z uwagą śledzi ona walkę wyborczą. Czy siłą rzeczy nowej osobistości, która wygra w maju, uda się przy­wrócić zaufanie społeczne, złagodzić napięcia między społecznościami i wznowić debatę z Unią Europejską?

Mówimy, rzecz jasna, o Turcji, która na początku maja, pośród gwałtownych ma­ni­festacji i starć, na siedem lat wybiera nowego prezydenta. 16 maja ma on objąć urząd.

Przede wszystkim honorowe funkcje prezydenta Turcji – obecnie jest nim Ahmet Necdet Sezer – uprawniają go do mianowania sędziów, rektorów wyższych uczelni i szefów sztabów rodzajów sił zbrojnych oraz rozwiązywania parlamentu. Nie wybiera się go w głosowaniu powszechnym. Wybierają go posłowie. W par­la­men­cie dominuje (354 posłów na 550) Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) 53-letniego premiera Recepa Tayyipa Erdogana, który kieruje rządem od ponad czterech lat i jest bardzo popularny z powodu dobrego stanu gospodarki. Tak więc, naturalnie na prezydenta powinien zostać wybrany kandydat AKP – obecny minister spraw zagranicznych Abdullah Gül.

Na czym więc polega problem? AKP określa się jako partia konserwatywna i demokratyczna, przywiązana do laickiej konstytucji, wprowadzonej w 1922 r. przez Mustafę Kemala Atatürka, twórcę nowoczesnej Turcji. Natomiast oponenci uważają ją przede wszystkim za partię „islamistyczną” i obawiają się, że prezydent wywodzący się z islamu politycznego doprowadzi do odwrotu od świeckości państwa. 14 kwietnia br. w Ankarze w jednej z największych manifestacji w dzie­jach Turcji wzięło udział kilkaset tysięcy osób, które sprzeciwiały się ewentualnej kandydaturze premiera. Armia, w której cieniu przebiega kampania wyborcza, mnoży ostrzeżenia i oskarża AKP, że ma tajny program islamistyczny. Erdogan temu zaprzecza.

W rzeczywistości w Turcji zaczyna się coś nowego. Wojskowi czują, że nadchodzi koniec sprawowania kurateli nad krajem. Tym niemniej – zwłaszcza po tym, jak w sierpniu 2006 r. na czele armii stanął gen. Yasar Büyükanit – nadal uciekają się oni do szantażu nacjonalistycznego, często powołując się na art. 301 tureckiego kodeksu karnego [1].

W obliczu „zagrożeń regionalnych” wojskowi zaostrzyli ton. Mają na myśli Al-Kaidę i jej siatki terrorystyczne oraz Iran i jego projekt jądrowy, ale przede wszystkim „zagrożenie separatystyczne”. Oskarżają władze irackiego Kurdystanu o udzielanie wsparcia logistycznego około 5 tysiącom bojowników Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), którzy na pograniczu z Irakiem wznowili wojnę partyzancką. Prze­ciw­sta­wia­ją się również przyłączeniu irackiego miast Kirkut z jego bogatymi złożami ropy naftowej do Kurdystanu irackiego pod pretekstem, że w tym mieście żyje mniejszość turkmeńska.

To podbijanie szowinistycznej poprzeczki sprzyja powrotowi starych demonów i ma związek ze śmiercią w styczniu br. dziennikarza turecko-armeńskiego Hranka Dinka czy z wyjazdem na emigrację pisarza Orhana Pamuka, niedawnego laureata literackiej nagrody Nobla.

Unia Europejska, odkładając ad Kalendas graecas ewentualną akcesję Turcji, ponosi częściową odpowiedzialność za tę degradację sytuacji politycznej. Prawica laicka i wojskowi nacjonalistyczni, którzy od ośmiu dziesięcioleci kontrolują kraj, są obecnie zaciekle antyeuropejscy – jakby czuli, że wstąpienie do Unii Europejskiej doprowadziłoby do utraty ich prerogatyw i przywilejów.

Urząd prezydenta republiki to jeden z ich ostatnich bastionów. Czas pogodzić się z wymianą u steru władzy. To cena prawdziwej demokratyzacji Turcji.


[1] W ramach reform ustawodawczych przeprowadzonych 1 czerwca 2005 r. art. 159 starego kodeksu karnego zastąpiono art. 301, który pod zarzutem oczerniania tożsamości tureckiej, republiki oraz podstaw i instytucji państwa pozwala ścigać obrońców praw człowieka, dziennikarzy i innych członków społeczeństwa obywatelskiego, którzy pokojowo dają wyraz „nieprawomyślnym” poglądom.

image_pdfPobierz artykuł w wersji PDFimage_printDrukuj artykuł
Udostępnij:

Polecane artykuły

Wpisz wyszukiwane hasło o naciśnij Enter, aby wyszukać. Naciśnij ESC, aby anulować.

Do góry