Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 8/78

sierpień 2012

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły
Tylko na stronie www
Warto przeczytać

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Michel Löwy
Krytyka postępu technologicznego
LMD - maj 2008

Bernard Stiegler
Jak przemysł kulturowy
niszczy jednostkę

LMD - czerwiec 2008

Serge Halimi
Prawo kanalii

To jedna z kultowych scen filmu Michaela Curtiza Casablanca (1942). Kapitan Renault (Claude Rains), szef miejscowej policji, w towarzystwie kilku swoich ludzi właśnie zamknął knajpę Ricka (Humphreya Bogarta) i mówi tak, aby wszyscy obecni go usłyszeli: „Odkryłem, że uprawia się tu hazard". W chwilę później krupier wręcza policjantowi plik banknotów mówiąc: „Pańska wygrana". Kapitan dziękuje mu szeptem, chowa pieniądze i rozkazuje: „Wszyscy wychodzić!".

W skandalu finansowym, który spowodowało oszukańcze ustalanie w Londynie przez główne banki tzw. Liboru (London Interbank Offered Rate), czyli stopy procentowej kredytów oferowanych na rynku międzybankowym w Londynie, pretendentów do roli skorumpowanego policjanta jest wielu. Codziennie dwudziestka wielkich instytucji finansowych (Barclays, Deutsche Bank, HSBC, Bank of America itd.) ustala stopę Libor, która służy za wzorzec – wskaźnik referencyjny – w transakcjach na sumę 800 bln (nie, to nie błąd drukarski) dolarów, zwłaszcza na rynku pochodnych instrumentów finansowych, czyli tzw. derywatów [1]. Suma, o którą chodzi, jest tak faraońska, że zachęca prasę niefinansową do zajmowania się drobnymi grzeszkami – takimi na ludzką skalę: rodzicami, którzy inkasują świadczenia rodzinne nie troszcząc się obecność swoich dzieci w szkole, greckimi pracownikami najemnymi, którzy dorabiają do swojego zwyczajnego ubóstwa pracując na czarno. To na nich miotają gromy rządy europejskie i Europejski Bank Centralny.

Choć manipulacja Liborem może wydawać się skomplikowana, wyjaśnia ona wszystko na równi ze wspomnianą sceną z Casablanki. Aby ukryć swój kiepski stan zdrowia, wielkie banki, których słowo jest wiążące, kwotowały Libor powyżej przyjmowanej później średniej. Polegało to na tym, że zawyżona stawka oprocentowania pożyczek międzybankowych określała Libor, a Libor powodował zawyżone oprocentowanie niezliczonych produktów finansowych – również tych, które przeznaczone są dla zwykłych ludzi (depozytów, pożyczek studenckich, kredytów na kartach kredytowych, kredytów hipotecznych itd.)…

Dyrektor generalny banku Barlays „fizycznie się rozchorował" po tym, jak wykryto, że jego bank oszukiwał, i 3 lipca br. podał się do dymisji. Gubernator Banku Anglii też twierdzi, że dopiero kilka tygodni temu uświadomił sobie oszustwo [2]. „Odkryłem, że popełnia się tu oszustwa", powiedziałby kapitan Renault. Doprawdy? Kto uwierzy, że w Barclays i w Banku Anglii nie czyta się prasy finansowej? W kwietniu 2008 r. w Wall Street Journal ukazał się artykuł pt. „W środku kryzysu bankierzy podają w wątpliwość kluczową stopę". Pierwsze zdanie brzmiało tak: „Jeden z najważniejszych barometrów finansowego zdrowia świata może wysyłać fałszywe sygnały…" [3]. Chodziło właśnie o Libor.

Nasz świat jest nękany samowolnie ustalanymi lub sfałszowanymi danymi (Libor, „złota reguła", nieprzekraczalny poziom długu publicznego czy deficytów publicznych…). W imię tych danych katuje się całe społeczeństwa, jak np. w Hiszpanii (patrz w tym numerze artykuł Luisa Sepúlvedy). Tych, którzy wymierzają im te kary z największym okrucieństwem, otacza się szacunkiem, bo są prezesami banku centralnego czy agencji ratingowej.

W 4 lata po wybuchu jednego z największych kryzysów finansowych w dziejach nie tylko ich społeczna bezużyteczność, ale zgoła szkodliwość powinna być oczywista.

tłum. Zbigniew M. Kowalewski


[1] Zob. I. Warde, „La dérive des nouveaux produits financiers", Le Monde diplomatique, czerwiec 1994 r.

[2] Zob. D. Enrich, D. Cimilluca, „Missteps on Libor Doomed Top Executives at Barclays", The Wall Street Journal, 15 lipca 2012 r.

[3] C. Mollencamp, „Bankers Cast Doubt On Key Rate Amid Crisis", The Wall Street Journal, 16 kwietnia 2008 r.

Biblioteka  LMD

Podmiotowość nowoczesna powstaje poczynając od podboju Ameryki. Przed 1492 r. Europa Zachodnia nie posiadała efektywnej świadomości swojej wyższości. Była świadoma wyższości gospodarczej, umysłowej i politycznej świata muzułmańskiego, chińskiego i osmańskiego.


Galeria książek

LMD  poleca
François Chesnais

Eseje zebrane w tym tomie objaśniają zasadnicze cechy strukturalne inflacji finansów, która doprowadziła do kryzysu finansowego. Należy do nich nadmierne uzależnienie działalności gospodarczej od rynków finansowych wskutek oparcia finansowania na zwyżkujących cenach aktywów.


Galeria książek

LMD  artystyka
Imperium hańby

Sajewska udowadnia, że zaangażowany – i to zaangażowany politycznie – jest wszelki teatr, chociaż często sam nie jest tego świadom. Według Sajewskiej jest on zaangażowany – czy tego chce, czy nie chce – przede wszystkim dlatego, że współtworzy współczesne imperium mediów, uwikłany w panujące dyskursy i sam – jako wytwórca dyskursu – dążący do zawładnięcia publicznością.


Galeria książek

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji za zalicze- niem pocztowym.