Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 08/102

sierpień 2014

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Serge Halimi
Kwestia „równowagi”

Przemysław Wielgosz
Izrael nie płaci

José Natanson
Argentyna: czy nadciąga
koniec kirchneryzmu?

Renaud Lambert
Pomysły w Shangri-La Palace

Wojciech Wojciechowski
Wokół Snowdena

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Lori Wallach
Dyktatura firm wielonarodowych

Achille Mbembe
Mandela i decyzje
których nie oczekiwano

Magda Qandil
Ucieczka z zastępczego raju

KOMENTARZE I POLEMIKI

Wywiad z Barbarą Prądzyńską
Pociąg do Meksyku

Przemysław Wielgosz
Prorocy na puszczy

Mikołaj Ratajczak
Odzyskać społeczną kreatywność

Warto przeczytać

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Michel Löwy
Krytyka postępu technologicznego
LMD - maj 2008

Bernard Stiegler
Jak przemysł kulturowy
niszczy jednostkę

LMD - czerwiec 2008

Mikołaj Ratajczak
Odzyskać społeczną kreatywność

W swojej ostatniej książce Mapa i terytorium Michel Houellebecq czyni jej głównym bohaterem, malarza i fotografa Jeda Martina, człowieka cieszącego się międzynarodową sławą i olbrzymim majątkiem. Martin fotografuje wszystkie możliwe produkty epoki industrialnej, następnie zaś tworzy portrety przedstawicieli dawniejszych i nowszych zawodów. W pewnym momencie uświadamia sobie jednak, że chcąc ująć w swoich obrazach całość współczesnego sektora produkcji, musi namalować w końcu także artystę. Umieszczając czytelnika w obszarze wzajemnego, wielostopniowego przecinania się nie tylko, jak to czynił poprzednio, ekonomii, seksu i śmierci, ale tym razem także sztuki, francuski pisarz czyni kolejny krok w konsekwentnie rozwijanym przez siebie projekcie poszerzenia pola ekonomicznej konkurencji na całość życia społecznego. Jego pióra, tak samo jak kapitalizm, nie oszczędza nawet aury dzieła sztuki.

Nie da się bowiem ukryć, że te sfery ekonomii i sztuki, uznawane długo za swoje przeciwieństwa, zbiegają się dziś w tak wielu punktach, że można już mówić o wyłanianiu się nowego modelu ekonomicznego, w którym funkcjonowanie dzieł sztuki może nam wiele powiedzieć o działaniu samej gospodarki. Upadek systemu z Bretton Woods, który otworzył drogę spekulacjom finansowym na niespotykaną dotąd skalę, dziwnym trafem zbiegł się w czasie ze oszałamiającym wzrostem cen obrazów amerykańskiej awangardy, który osiągnięto w dużym stopniu na drodze spekulacji właśnie. Formalne wyrafinowanie dzisiejszej sztuki konceptualnej ukazuje swoje podobieństwo z formalnym wyrafinowaniem  narzędzi rynku finansowego, opartych na algorytmach noszących prawie wszystkie znamiona dzieła sztuki, łącznie z unoszącą się wokół nich aurą autora- artysty. Konsekrowani artyści współcześni  (tacy jak Damien Hirst) przypominają raczej menadżerów dobrze prosperujących przedsiębiorstw, niż romantycznych artystów-geniuszy. Z drugiej strony formy pracy w postfordyzmie coraz częściej zaczynają upodobniać się do pracy artystów. Korporacyjny model motywacji zakłada romantyczną etykę, zgodnie z którą pracownik ma określić i realizować samego siebie na drodze nieustannego rozwoju i poświęcania się swojej pracy, mającej być dla niego obszarem prawdziwie twórczej aktywności. Zaciera się podział na czas pracy i czas odpoczynku, podobnie zresztą jak granice między szkołą, fabryką, przedsiębiorstwem i uniwersytetem, a funkcjonowanie w pracy zaczyna do złudzenia przypominać opisane przez Arendt działanie polityczne, lub raczej jego parodię. Sztuka nie lubi sztywnych reguł więc konieczne jest także „uelastycznienie” zatrudnienia.

Nigdzie bodaj nie widać lepiej tej konwergencji gospodarki i sztuki, niż w święcącej triumfy ideologii kreatywności i przemysłów kreatywnych. Zgodnie z nauczaniem Richarda Floridy teorię klasy kreatywnej zaczęto uważać za społeczne i ekonomiczne panaceum, sektor kreatywny (mający według raportu brytyjskiego Zespołu ds. Przemysłów Kreatywnych obejmować takie obszary jak m.in. reklama, film, muzyka, architektura, sztuka, wszelkiego rodzaju oprogramowanie, rynek wydawniczy, rzemiosło i modę) staje się powoli stawką numer jeden w teoretycznych i politycznych sporach, również w Polsce. Ideologiczność dyskursu o kreatywności i przemysłach kreatywnych polega między innymi  na tym, że skupiając się  na poziomie rynkowej wartości i opłacalności kultury, przesłaniają one mechanizmu wpisywania działań „kreatywnych” w relacje pracy i płacy, a więc pozostają ślepe na problem wyzysku. Odpowiedzią na ten dyskurs kreatywności jest opublikowana niedawno przez Fundację Bęc Zmiana i Wolny Uniwersytet Warszawy książka Wieczna radość. Ekonomia polityczna społecznej kreatywności. W nurcie pojawiających się ostatnio w Polsce pozycji z obszaru szeroko pojętej „ekonomii kultury”, Wieczna radość jest z pewnością najciekawszą, i pewnie  najważniejszą, publikacją mierzącą się z problemem wzajemnego przeplatania się kultury (sztuki) i gospodarki oraz z wyłaniającymi się z tych nowych  stosunków ekonomicznych pytaniami natury politycznej. 

Nie chodzi tu nawet o imponujący zestaw nazwisk autorów i autorek, zarówno międzynarodowych sław, jak i badaczy i badaczek młodszego pokolenia, lecz o proponowaną perspektywę teoretyczną. Punktem wyjścia jest przekonanie o wzajemnym uwikłaniu filozofii polityki i krytyki ekonomii. Refleksja teoretyczno-polityczna musi nieustannie wychodzić od ekonomii politycznej, a nie od modeli komunikacji, deliberacji lub legitymizacji To zapomniane nieco dziedzictwo pierwszego pokolenia Szkoły Frankfurckiej, przede wszystkim Adorna, przywołuje w swoim tekście Alexander Neumann, przypominając także Marksowskie pojęcie realnej subsumpcji, które może dziś posłużyć za teoretyczne narzędzie analizy obecnego paradygmatu ekonomicznego. Paradygmat ten zostaje tu określony jako kapitalizm kognitywny, w którym wartość dodatkowa wytwarzana jest przede wszystkim w obszarze produkcji wiedzy, informacji, dóbr niematerialnych oraz usług. John Roberts oraz Francis Mc Gimsey skupiają się na analizie antropologicznego wymiaru kapitalizmu kognitywnego, któremu do wytwarzania wartości udało się zaprzęgnąć praktycznie całość ludzkich zdolności, w tym samą językową i komunikacyjną naturę człowieka. Prowadzi to  do postawienia na nowo problemu alienacji pracy i czasu pracy. Teoretycznym narzędziem umożliwiającym przeprowadzenie krytyki kapitalizmu kognitywnego jest tutaj wypracowana przez teoretyków i teoretyczki tzw. „postoperaizmu” kategoria pracy niematerialnej. „Niematerialny” jest tu nie tyle przebieg pracy (podkreśla to Dušan Grlja), co jej wytwory, czyli  afektywne i komunikacyjne relacje.

Wieczna radość, trochę wbrew  podtytułowi, nie rozwija jedynie „ekonomii politycznej” kapitalizmu kognitywnego, lecz proponuje także pewną całościową teorię  społeczną i polityczną. Ekspansja pracy kognitywnej (co należy rozumieć nie tyle w kategoriach statystycznej większości, lecz ogólnej tendencji, mającej wpływ na wszystkie sektory produkcji), tworzenie nowych stosunków pracy żywej i kapitału – o czym  pisze Gigi Roggero – wymagają, jako pewien całościowy proces, przemyślenia od podstaw  takich pojęć jak praca żywa, nazywana tu też czasami żywą wiedzą, i praca martwa, a także praca konkretna i praca abstrakcyjna. Filozoficzną reinterpretację tych elementarnych kategorii w efektowny i niezwykle interesujący sposób przeprowadza Matteo Pasquinelli, kreśląc kontury związków między maszynową ontologią Deleuze'a i Guattariego oraz Marksowską krytyką ekonomii i pokazując, w jaki sposób pracę żywą należy zawsze rozumieć jako funkcjonującą w sprzężeniu z pewnymi postaciami maszyn. Umożliwia mu to też wprowadzenie w obszar  ekonomii politycznej kategorii intelektu powszechnego. Intelekt powszechny, u Marksa, to wiedza zakumulowana w kapitale (przede wszystkim w postaci rozwiązań technologicznych), dziś jednak, według niektórych badaczy i badaczek, intelekt powszechny przynależy już nie maszynom a komunikującej się, sieciowej i twórczej społecznej wielości. Perspektywa wychodząca od tych kategorii okazuje się niezwykle ciekawa np. przy analizie wytwarzania wartości ekonomicznej przez platformę Facebook (artykuł Bojany Romic), jak i analizie problemu praw autorskich (tekst Yiannisa Mylonasa).

Pojęcie pracy niematerialnej domaga się  jednak krytycznej analizy. Wysoki poziom rozwoju technologicznego, niezbędny do funkcjonowania kapitalizmu kognitywnego, prowadzi do powiększającej się przepaści między różnymi sektorami produkcji. Massimiliano Tomba pokazuje, że wytwarzanie wartości dodatkowej względnej (czyli wprowadzanie innowacji technologicznej) jest uwarunkowane pogłębiającym się wytwarzaniem wartości dodatkowej bezwględnej (czyli zwiększeniem czasu pracy, często w najbardziej prymitywnych, niebezpiecznych ub wyczerpujących obszarach produkcji), co najczęściej dokonuje się na peryferiach współczesnego systemu-świata (peryferie nie mają koniecznie geograficznego charakteru). Joanna Bednarek skupia się na nowych mechanizmach zarządzania i kontroli, opartych m.in. na prywatyzacji kosztów reprodukcji. Za pomocą pojęcia panoptykonu fraktalnego analizuje także mechanizmy nadzoru obecne m.in. w call centers. Ewa Majewska formułuje zaś krytykę z pozycji postkolonialnych i feministycznych, która nie tyle kwestionuje samo pojęcie pracy niematerialnej, lecz wskazuje na niektóre problematyczne aspekty tego pojęcia,

Nowe postacie pracy i niematerialność ich wytworów zbliżają do siebie polityczną ekonomię polityczną społecznej kreatywności i krytykę ekonomicznego wymiaru współczesnej produkcji artystycznej. Luc Boltanski, Marina Vischmidt czy Isabelle Graw analizują pojęcie dzieła sztuki, ukazując podobieństwo i różnicę między mechanizmami atrybucji wartości estetycznej oraz wartości ekonomicznej. Isabelle Bruno opisuje mechanizmy benchmarkingu, obecne zarówno w codzienności rynkowej, jak w coraz większym stopniu w świecie sztuki i nauki, odnosząc je jednocześnie do Foucaultowskich analiz urządzania. Anna Zawadzka, wychodząc z bourdieuzjańskiej perspektywy,, pisze o przymusie kreatywności, w którym prototypem pracującej podmiotowości staje się artysta. Przymus ten pojawia się według niej wtedy, gdy kreatywność wkracza w obszar pracy najemnej. O relacji między pracą artystów i nowymi formami pracy w postfordyzmie piszą także Patricia Reed czy Hans Abbing.

Z analiz zawartych w Wiecznej radości wyłania się całościowy (choć niekoniecznie wszędzie jednolity) obraz współczesnej rzeczywistości ekonomicznej, w której kreatywne, twórcze podmiotowości produkują w sieciach komunikacji kognitywną i afektywną wartość, która następnie zostaje przechwytywana przez pasożytniczy kapitał. Sztuce przydana tu zostaje szczególna rola swego rodzaju mikrolaboratorium, nie tylko nowych stosunków ekonomicznych, ale też szerzej rozumianych relacji władzy (w sensie Foucaulta), pokazując, w jaki sposób pełniła ona często również funkcję dyscyplinującą (tekst Vlada Morariu). Dzisiaj jednak to być może właśnie świat sztuki, wraz z jej bliskim związkiem z metropolią, może posłużyć za paradygmatyczny model wyswobadzania społecznej kreatywności z abstrakcyjnych więzów kapitału i pracy nastawionej na zysk. Ostatni rozdział Wiecznej radości sugeruje, że sztuka, mimo głębokiej ekonomizacji tej sfery, wciąż jest w stanie odkryć swoją subwersywną potencję. Oznacza to zarazem, że także podporządkowanie całości życia społecznego prawu kapitału nie musi oznaczać – jak zdaje się sugerować przywołany na początku  Houellebecq – zaniku wszelkich postaci społecznej subwersywności.


Wieczna radość. Ekonomia polityczna społecznej kreatywności, Warszawa 2011.

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Biblioteka LMD 
Jarosław Urbański. Prekariat i nowa walka klas

Jarosław Urbański analizuje prekaryzację w kontekście historycznym, socjologicznym i ekonomicznym. Skupia się na formach oporu wypracowywanych przez prekariat, podkreślając, że wprawdzie nie jest on żadną nową klasą, ale niepewni pracownicy nie są bezbronni wobec nowych postaci wyzysku ukrytych pod fasadą elastyczności.

Galeria książek

LMD  poleca
John Bellamy Foster, Robert W. McChesney. Kryzys bez końca

Rzecz o współczesnych, światowych gospodarkach realnego kapitalizmu, w których monopolizacja i finansjeryzacja doprowadziła do permanentnego stanu stagnacji – kryzysu bez końca. Przejmujący opis i analiza wyzysku megakorporacji, których realna konkurencja ogranicza się do znajdowania coraz to nowych miejsc i sposobów eksploatacji siły roboczej – od Stanów Zjednoczonych po Chiny i Azję Południową.

Galeria książek

Bestseller  LMD
Leokadia Oręziak. OFE: katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce

Dzięki tej gigantycznej, imponująco zakrojonej pracy zyskujemy zupełnie inną perspektywę w ocenie OFE niż ta, która dominuje w obiegu publicznym w Polsce. Autorka daje kapitalny przegląd dyskusji nad przyczynami wprowadzenia filara kapitałowego i przedstawia wpływ OFE zarówno na przyszłe emerytury, jak i finanse publiczne. Wpływ, dodajmy, katastrofalny.

Galeria książek

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji za zalicze- niem pocztowym.