Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 08/102

sierpień 2014

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Serge Halimi
Kwestia „równowagi”

Przemysław Wielgosz
Izrael nie płaci

José Natanson
Argentyna: czy nadciąga
koniec kirchneryzmu?

Renaud Lambert
Pomysły w Shangri-La Palace

Wojciech Wojciechowski
Wokół Snowdena

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Lori Wallach
Dyktatura firm wielonarodowych

Achille Mbembe
Mandela i decyzje
których nie oczekiwano

Magda Qandil
Ucieczka z zastępczego raju

KOMENTARZE I POLEMIKI

Wywiad z Barbarą Prądzyńską
Pociąg do Meksyku

Przemysław Wielgosz
Prorocy na puszczy

Mikołaj Ratajczak
Odzyskać społeczną kreatywność

Warto przeczytać

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Michel Löwy
Krytyka postępu technologicznego
LMD - maj 2008

Bernard Stiegler
Jak przemysł kulturowy
niszczy jednostkę

LMD - czerwiec 2008

Serge Halimi
Kwestia „równowagi”

W obliczu ekspedycji karnej armii izraelskiej w Gazie nowoczesne dziennikarstwo powszechnie powołuje się na „prawo do lenistwa", w języku bardziej fachowym zwane „równowagą". Amerykański skrajnie prawicowy kanał telewizyjny Fox News całkiem dowcipnie, określa się jako fair and balanced, uczciwy i zrównoważony.

W przypadku konfliktu na Bliskim Wschodzie, gdzie wina wcale nie leży po obu stronach, „równowaga" polega w istocie na tym, że zapomina się, kto tam jest mocarstwem-okupantem. Dla większości zachodnich dziennikarzy jest to również sposób na to, aby uchronić się przed wrogą reakcją tych odbiorców informacji, którym ona przeszkadza. Dlatego natychmiast ją kwestionują. Nie chodzi tylko o to, że takiego samego wybiegu nie stosują wobec innych kryzysów międzynarodowych – np. wobec kryzysu na Ukrainie. Przede wszystkim chodzi o to, że cierpi na tym prawdziwa równowaga – i to dwojako. Po pierwsze, gdy z jednej strony mamy obrazy przewlekłej rzezi w Gazie, a z drugiej alarm na plaży w Tel Awiwie spowodowany groźbą ostrzału rakietowego, szala powinna przechylić się wyraźnie na jedną ze stron. Po drugie, jedni aktorzy konfliktu dysponują zawodowymi piarowcami, a inni mogą pokazać mediom zachodnim tylko drogę krzyżową swoich cywilów.

Tymczasem wzbudzanie współczucia nie jest skutecznym orężem politycznym; lepiej jest kontrolować relacje z wydarzeń. Od dziesięcioleci tłumaczy nam się zatem, że Izrael „ripostuje" lub „reaguje". A przecież to małe, pokojowe, słabo chronione, nie mające potężnego sprzymierzeńca państwo wychodzi z każdego starcia zwycięsko, nieraz bez jednego draśnięcia… Aby cud taki był możliwy, każde starcie musi zacząć się w ściśle określonym momencie – wtedy gdy Izrael może wystąpić w roli ofiary osłupiałej z powodu niegodziwości, która go spotkała. Niech to będzie uprowadzenie, zamach, akt agresji, czy zabójstwo. To na tym dobrze oznakowanym terenie panoszy się doktryna „równowagi". W rezultacie jeden oburzy się na to, że rakiety są skierowane przeciwko ludności cywilnej, a inny odpowie na to obiekcją, że „riposta" izraelska była o wiele bardziej mordercza. W sumie – tu i tam zbrodnia, mamy równowagę.

Tak oto zapomina się o wszystkim innym, to znaczy o tym, co istotne: o okupacji wojskowej Zachodniego Brzegu, blokadzie gospodarczej Gazy, coraz bardziej zaborczej kolonizacji. Z powodu nieustannie napływających informacji nigdy nie ma czasu na wnikanie w tego rodzaju szczegóły. Ilu spośród konsumentów informacji zdaje sobie na przykład sprawę z tego, że w okresie między wojną sześciodniową a wojną w Iraku, to znaczy w latach 1967-2003, jedno państwo – Izrael – pogwałciło ponad jedną trzecią rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, a rezolucje te często dotyczyły… izraelskiej kolonizacji ziem palestyńskich? To zaś znaczy, że samo tylko zawieszenie broni oznaczałoby usankcjonowanie dotychczasowych, stwierdzonych przez społeczność międzynarodową, pogwałceń prawa międzynarodowego i zgodę na kolejne.

Nie można liczyć na to, że władze francuskie sobie i innym o tym przypomną. Odkąd, 9 lipca, François Hollande nie wspomniał ani słowem o palestyńskich ofiarach cywilnych, których były już wówczas dziesiątki, natomiast oświadczył, że rząd Izraela ma obowiązek „podejmować wszelkie kroki konieczne do zapewnienia ochrony swojej ludności w obliczu zagrożeń", wiadomo, że nie troszczy się on o jakkolwiek pojętą równowagę. Po prostu stał się małym telegrafistą prawicy izraelskiej.

tłum. Zbigniew M. Kowalewski

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Biblioteka LMD 
Jarosław Urbański. Prekariat i nowa walka klas

Jarosław Urbański analizuje prekaryzację w kontekście historycznym, socjologicznym i ekonomicznym. Skupia się na formach oporu wypracowywanych przez prekariat, podkreślając, że wprawdzie nie jest on żadną nową klasą, ale niepewni pracownicy nie są bezbronni wobec nowych postaci wyzysku ukrytych pod fasadą elastyczności.

Galeria książek

LMD  poleca
John Bellamy Foster, Robert W. McChesney. Kryzys bez końca

Rzecz o współczesnych, światowych gospodarkach realnego kapitalizmu, w których monopolizacja i finansjeryzacja doprowadziła do permanentnego stanu stagnacji – kryzysu bez końca. Przejmujący opis i analiza wyzysku megakorporacji, których realna konkurencja ogranicza się do znajdowania coraz to nowych miejsc i sposobów eksploatacji siły roboczej – od Stanów Zjednoczonych po Chiny i Azję Południową.

Galeria książek

Bestseller  LMD
Leokadia Oręziak. OFE: katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce

Dzięki tej gigantycznej, imponująco zakrojonej pracy zyskujemy zupełnie inną perspektywę w ocenie OFE niż ta, która dominuje w obiegu publicznym w Polsce. Autorka daje kapitalny przegląd dyskusji nad przyczynami wprowadzenia filara kapitałowego i przedstawia wpływ OFE zarówno na przyszłe emerytury, jak i finanse publiczne. Wpływ, dodajmy, katastrofalny.

Galeria książek

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji za zalicze- niem pocztowym.