Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 09/139

wrzesień 2017

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły
Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Tomasz Nowicki
Jak nie pomagać uchodźcom

Tadeusz Klementewicz
Kompradorzy znad Wisły

Dariusz Zalega
Polityka horroru

Warto przeczytać

Jakub Sypiański
Nowa lewicowa postlewica?
Maj 2017

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Sara R. Farris
O antysemityzmie i islamofobii

W 1844 r. Karol Marks opublikował krótki, lecz treściwy tekst „W kwestii żydowskiej". Było to krytyczne omówienie dwóch esejów głośnego wówczas filozofa Bruno Bauera, który sprzeciwiał się nadaniu równych praw Żydom na płaszczyźnie religijnej. Jeśli Żydzi mieliby zostać uznani za pełnoprawnych obywateli – Bauer konsekwentnie podzielał rozpowszechnioną wówczas opinię – to jedynie pod warunkiem, że porzucą swą religię i uznają zdobycze Oświecenia. Zgodnie z tą logiką, w świeckim społeczeństwie nie ma miejsca na roszczenia religijne.

Stanowisko Bauera jest typowe dla rasistów antyżydowskich w Niemczech i gdzie indziej w Europie w pierwszej połowie XIX w., uzasadniających swe postawy głównie na gruncie kulturowym i religijnym. Żydów dyskryminowano i traktowano podejrzliwie, gdyż widziano w nich obcy „naród wewnątrz narodu". Faktycznie dopiero w drugiej połowie XIX w. zaistniał na scenie politycznej socjaldarwinizm i antysemityzm rasowy, posługujący się kategoriami biologicznymi, i Żydów zaczęto otwarcie dyskryminować ze względu na ich rzekomą podrzędność genetyczną.

Warto dziś zadać pytanie, czy współczesna Europa mierzy się z kwestią muzułmańską podobną do kwestii żydowskiej 170 lat temu. Czy europejską antypatię wobec muzułmanów da się porównać ze wczesną odsłoną nienawiści do Żydów – nienawiści, której kulminację stanowi jedna z najciemniejszych kart w historii człowieka?

Bez względu na oczywiste różnice obydwu kontekstów, niedawne sukcesy wyborcze skrajnej prawicy w kilku krajach europejskich zdają się potwierdzać zdecydowaną odpowiedź twierdzącą. Zwycięstwo tych partii świadczy o niesamowitych sukcesach propagandy islamofobicznej w ciągu ostatnich 10 lat. Szefowa Frontu Narodowego we Francji, Marine Le Pen – której partia zapewniła sobie 1/4 wszystkich głosów w ostatnich wyborach – zaapelowała, by stołówki szkolne przestały zapewniać dzieciom muzułmańskim alternatywy dla wieprzowiny. Z kolei Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa prowadziła kampanie przeciwko budowie meczetów i stała się największym zwycięzcą w wyborach, zyskując oszałamiający wynik 27,5% głosów.

Wiele z tych partii i ich wyborców nie widzi w sobie rasistów. Przecież problem z muzułmanami – zdaniem ludzi pokroju Le Pen – sprowadza się do ich rzekomego zacofania, fanatyzmu i niechęci do integracji.

Krótko mówiąc, to wina samych muzułmanów. Podobnie jak kwestia żydowska w XIX w., dzisiejsza kwestia muzułmańska bazuje na różnicach kulturowych, przez co można ją przedstawiać jako uprawnioną i poprawną politycznie.

Choć ogół imigrantów wytyka się palcami jako zagrożenie społeczne i ekonomiczne dla europejskich społeczeństw i robotników, to właśnie z muzułmanów uczyniono szczególne uosobienie „złego innego". Nie dokonała tego wyłącznie propaganda ksenofobiczna skrajnej prawicy. W owej hucpie odegrali swą rolę konserwatyści, a nawet partie liberalne i lewicowe.

Z jednej strony, przywódcy konserwatywni, tacy jak obecny premier Wielkiej Brytanii David Cameron, były prezydent Francji Nicolas Sarkozy i były premier Włoch Silvio Berlusconi regularnie odwoływali się do chrześcijańskich korzeni państw europejskich, a z drugiej liberałowie i lewicowcy mieli swój udział w nagonkach na zasłony twarzy, mające symbolizować zacofanie i ucisk. Głosy, które żywiły sentyment antymuzułmański w Europie, słyszeliśmy w każdym punkcie mapy politycznej.

W ten sposób muzułmanie stali się, co najmniej w wielu aspektach, nowymi Żydami. Stali się kozłami ofiarnymi Europejczyków, dokonujących projekcji swych obaw o przyszłość. Politycy konserwatywni i skrajnie prawicowi bezustannie potęgują i wykorzystują te obawy, aby skuteczniej wcielić w życie programy neoliberalne i nacjonalistyczne, a większość partii liberalnych i lewicowych papuguje skrajną prawicę, licząc zapewne na to, że zapewni im to poprawę wyników wyborczych.

Marks zrozumiał ten proces aż za dobrze. Krytykował Bauera za twierdzenie, że brak emancypacji politycznej Żydów wynika z ich kultury i religii. Konsekwentnie podkreślał, że religia nie ma nic do rzeczy, gdy mowa o bezustannej dyskryminacji Żydów. Jak twierdził, uprzedzenia wobec Żydów i pozbawienie ich praw należy widzieć w szerszym kontekście nierówności strukrutalnych w państwie.

Przemiana muzułmanów w XIX-wiecznych Żydów nie oznacza jeszcze, że zaraz nastąpi kolejne ludobójstwo czy, że tragedia narodu żydowskiego w XX-wiecznej Europie znajdzie swą replikę w tragedii muzułmanów w Europie dzisiejszego stulecia. Historia nie powtarza się w taki sposób. Lecz historia się rymuje. Tylko wytężona praca działaczy i organizacji antyrasistowskich może sprawić, byśmy nie usłyszeli tego rymu.

tłum. Paweł Michał Bartolik


Socjolożka, asystentka na Wydziale Socjologii w Goldsmiths, Uniwersytet Londyński.

Współpraca wydawnicza
LMD  artystyka
Robotnik. Performanse pamięci

Tytułowa figura robotnika i związane z nią performanse pamięci przedstawione są z punktu widzenia kulturoznawstwa, filozofii, historii sztuki, teatrologii i muzykologii. Autorki i autorzy przyglądają się rzeczywistości fabryki i ulicy jako miejscom kształtowania się tożsamości proletariatu przemysłowego, figurom robotnicy i robotnika w projektach awangardy teatralnej i artystycznej. Analizują przy tym wielostronne praktyki kulturowe: od strajków i demonstracji przez film awangardowy, teatr polityczny, scenę kabaretową i socrealistyczne przedsięwzięcia kulturalne po projekty kuchni modernistycznej, sport robotniczy i sztukę proletariacką.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Dariusz Stoll

Płynna nowoczesność to kategoria teoretyczna wprowadzona przez niedawno zmarłego wybitnego socjologa Zygmunta Baumana, która obok globalizacji stanowi podstawę jego teorii społecznej. Obie kategorie są ze sobą ściśle powiązane, gdyż wedle Baumana płynna nowoczesność jest skutkiem globalizacji. Niniejsza książka stanowi nie tylko prezentację poglądów Baumana w tej kwestii, ale jest zarazem polemiką i krytyką poglądów wybitnego myśliciela i to – co rzadkie – z lewicowej i alterglobalistycznej perspektywy.

Galeria książek

 LMD artystyka
Ruchome modernizacje

Ruchome modernizacje to śmiała i nowatorska próba nakreślenia antropologii polskiej modernizacji. Dwoje autorów przygląda się autostradzie A2 i „starej dwójce” (DK92), drogom łączącym Polskę z Zachodem Europy. Monografia stanowi znakomity klucz do uchwycenia źródeł jego sukcesów i porażek w pierwszych kilkunastu latach XXI w. Zderzenie wizji nowoczesności budowanej przez inwestycje infrastrukturalne (drogi, dworce, lotniska, stadiony) z aspiracjami i interesami społecznymi, pozwala zrozumieć dlaczego sukcesy polskiej modernizacji mogą nie kłócić się z realnym doświadczeniem „Polski w ruinie”.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.