Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 06/136

czerwiec 2017

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Serge Halimi
Szalone lata

Przemysław Wielgosz
W Palestynie nic się nie dzieje

Evelyne Pieiller
Patologie demokracji

Ioulia Shukan
Białoruś: krucha równowaga

J. Grzegorczyk, K. Rakowska
Wycieczka po uwięzionym kraju

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Tomasz Nowicki
Jak nie pomagać uchodźcom

Tadeusz Klementewicz
Kompradorzy znad Wisły

Dariusz Zalega
Polityka horroru

Warto przeczytać

Jakub Sypiański
Nowa lewicowa postlewica?
Maj 2017

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Przemysław Wielgosz
W Palestynie nic się nie dzieje

Rocznice wydarzeń historycznych bywają czymś więcej niż tylko tematem pustych akademii ku czci. Zwłaszcza jeżeli dotyczą krzywd i niesprawiedliwości, które wciąż trwają, a odpowiedzialni za nie, nie tylko nie zostali osądzeni, ale nawet nie spotkało ich jednoznaczne potępienie ze strony tzw. społeczności międzynarodowej. Tak jest z 50. rocznicą wojny sześciodniowej, rozpoczętej 5.06.1967 r. atakiem izraelskiego lotnictwa na Egipt. Uroczyste obchody wielkiego zwycięstwa w Izraelu tradycyjnie przemilczały najważniejszą konsekwencję tej wojny, jaką jest okupacja palestyńskich obszarów Zachodniego Brzegu, Jerozolimy Wschodniej i Strefy Gazy. A to przecież z powodu okupacji skutki wojny sprzed pół wieku nie zostały przezwyciężone. Przeciwnie, pogłębiają się wywierając przemożny wpływ zarówno na okupowanych jak i okupantów. O ile jednak u tych drugich najdłuższa okupacja współczesnego świata demoralizuje wojsko, degraduje sferę publiczną, wynosi do władzy coraz agresywniejszą militarystyczną i rasistowską prawicę, podporządkowuje całe społeczeństwo logice kolonizacji i woli mniejszości zaangażowanych w nią ekstremistów, to dla pierwszych jest zagrożeniem egzystencjalnym.

Nigdy dość powtarzania podstawowych wiadomości o sytuacji Palestyńczyków, żyjących na terenach okupowanych od 1967 r., a także tych anektowanych przez Izrael w 1949 r., po zniszczeniu 400 miejscowości i wypędzeniu 750 tys. ich mieszkańców. Mimo że w 1993 r. izraelskie władze podpisały niekonkretne zobowiązanie do zgody na utworzenie i uznanie niepodległego państwa palestyńskiego, ani na jeden dzień nie przerwały działań mających pozbawić Palestyńczyków ostatnich 20% ich kraju, jakie im jeszcze pozostały. W ciągu ćwierćwiecza po porozumieniach w Oslo Izraelczycy podwoili liczbę nielegalnych osadników żydowskich na terenach okupowanych, rugując z ziemi i źródeł wody ich prawowitych właścicieli. Poprzecinali teren setkami kilometrów eksterytorialnych dróg niedostępnych dla miejscowych. Z kolei na drogach pozostawionych okupowanym wystawili setki check-pointów, skutecznie paraliżując komunikację. Podzielili obszar na trzy strefy, z których największa, obejmująca ponad 60% Zachodniego Brzegu została niemal wyczyszczona etnicznie (Palestyńczycy muszą mieć specjalne zezwolenie, żeby w niej przebywać) i de facto anektowana. Większość z 3 mln mieszkańców Zachodniego Brzegu stłoczono w kilku bantustanach odizolowanych od siebie i świata zewnętrznego murami, zasiekami i strefami woskowymi. Zarządza nimi iluzoryczna Autonomia, ale realną kontrolę sprawuje okupant. Prawie 1,8 mln okupowanych skazano na ekstremalne warunki w oblężonej Strefie Gazy, kolejne 250 tys. żyjących w Jerozolimie Wschodniej pozbawiono obywatelstwa miasta i usiłuje się z niego usunąć. Pamiętać też trzeba, że ponad 1,7 mln palestyńskich obywateli Izraela cierpi z powodu systemowej dyskryminacji, nie mogąc wykonywać pewnych zawodów, osiedlać się w wielu miastach, uzyskać zgody na budowanie, liczyć na usługi publiczne. W tej sytuacji całkiem zasadnie można dziś mówić o zagrożeniu dla przetrwania narodu palestyńskiego.

Wiadomości z Palestyny docierają do szerszej publiczności tylko, gdy w poczuciu bezkarności zapewnianej przez amerykańskiego protektora i sojusznika, Izrael dokonuje kolejnej masakry w Strefie Gazy czy pacyfikacji na Zachodnim Brzegu. W wyniku tych działań od wybuchu II intifady we wrześniu 2000 r. z rąk okupantów zginęło ponad 7 tys. Palestyńczyków, wielokrotnie więcej odniosło rany, dziesiątki tysięcy innych przeszły przez izraelskie więzienia i katownie. Przygniatająca większość tych ofiar przypada na okres po roku 2005, czyli po zakończeniu intifady i rezygnacji palestyńskiego ruchu oporu z operacji samobójczych. Danina krwi i cierpienia płacona przez okupowaną ludność podczas ataków sił izraelskich na dużą skalę nie zmienia faktu, że mają one charakter sporadyczny. Równie istotna i niszczycielska jest przemoc rozproszona i rozciągnięta w czasie wywierająca presję i wyniszczająca codzienną egzystencję jednostek i zbiorowości. Niedostatek, niepewność, strach, poniżenie, bezrobocie, rozpad więzi społecznych, dławienie gospodarki, brak dostępu do kultury, prześladowania polityczne, niemożność swobodnego poruszania się i osiedlania to okupacyjna norma. Nieustannie trwa też terror okupanta. Ta jednostronna wojna o niskiej intensywności pozostaje niezauważalna dla świata, ale jest absolutnie kluczowa dla zrozumienia, skąd się biorą rakiety wystrzeliwane czasem z Gazy, albo desperackie akty oporu na Zachodnim Brzegu czy w Jerozolimie. Dlatego trzeba pamiętać, że gdy samoloty F-16 i czołgi Merkava pozostają w bazach, armia izraelska wciąż nęka i zabija Palestyńczyków. Według ONZ tylko od początku tego roku, a zatem w czasie gdy z punktu widzenia zachodnich mediów w Palestynie nic się nie działo, izraelska armia zabiła 21 Palestyńczyków, a raniła 781. W roku 2016 z jej rąk zginęło 105, a rany odniosło 3393 osób. W 2016 r. wyburzono 1093 palestyńskie domy, a do 1 czerwca 2017 r. kolejnych 247. W 2016 r. zanotowano 107 ataków izraelskich osadników na ludność okupowaną, w tym roku już 66. Średnio co dwa tygodnie Izrael przeprowadza 80 operacji represyjnych.

Paradoks sytuacji okupowanej Palestyny polega na tym, że wiemy o niej bardzo dużo. Dzięki stosom raportów, dokumentów, analiz, filmów i książek nie można powiedzieć, że społeczność międzynarodowa nie zdaje sobie sprawy co się dzieje. Wie to doskonale, a jednak nie reaguje. I to jest jedna z przyczyn, dla których jej wiarygodność, w oczach większości mieszkańców naszej planety, z każdym rokiem okupacji coraz bardziej zbliża się do zera.

Współpraca wydawnicza
Biblioteka  LMD
Paweł Mościcki

Jak patrzy uchodźca? Jak patrzeć na niego? W jaki sposób widzialność migracji wpływa na kulturę oraz wypracowane przez nią formy komunikacji i transmisji? Książka jest poświęcona obrazom uchodźców, choć zaproponowana w niej perspektywa różni się od tej, jaka dominuje w głównym nurcie debaty publicznej. Autor stara się przede wszystkim przesunąć akcent z migrantów rozumianych jako przedmiot reprezentacji, na doświadczenie wygnania jako coś, co każe przemyśleć na nowo podstawowe kategorie związane z funkcjonowaniem obrazów.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Co to za gra?

Trudno powstrzymać się od myśli, że żyjemy w wielkim cyrku. [...] Raporty Crédit Suisse i Oxfam pokazują nam wielką przepaść dzielącą właścicieli gry i widzów: 8 miliarderów posiada więcej bogactwa niż najbiedniejsze 50% mieszkańców kuli ziemskiej, a 1% najbogatszych posiada więcej niż pozostałe 99%. Czy oni to wszystko produkują? [Fragment Wstępu]

Galeria książek

LMD  poleca
Tramwaj zwany uznaniem

Książka zapowiada nadejście feminizmu zwykłych kobiet, feminizmu zarazem queerowego i kontestującego przywileje klasowe, rasowe, społeczne i płciowe. Jest opowieścią o feministycznej praktyce, teorii i sztuce, połączeniem analizy z publicystyką, polityki z krytyką kultury. Przyglądając się Czarnemu Protestowi i Strajkowi Kobiet, ale też wczytując w teorie polityki i estetyki oraz analizy kultury, prezentuje syntetyczny i wielowątkowy proces feministycznej walki.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.