Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 07/137

lipiec 2017

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Serge Halimi
Demokratyczne przekręty

Przemysław Wielgosz
Konsens antykomunistyczny

William Irigoyen
SPD bez busoli

Angelina Kussy
Alternatywa dla „polityk strachu”

Fatiha Dazi-Héni
Saudowie kontra Katar

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Tomasz Nowicki
Jak nie pomagać uchodźcom

Tadeusz Klementewicz
Kompradorzy znad Wisły

Dariusz Zalega
Polityka horroru

Warto przeczytać

Jakub Sypiański
Nowa lewicowa postlewica?
Maj 2017

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Serge Halimi
Demokratyczne przekręty

W aureoli wyborów wygranych liczbą głosów o trzy miliony mniejszą od uzyskanych przez konkurentkę prezydent Donald Tump uznał Arabię Saudyjską za miejsce, w którym godzi się napiętnować brak demokracji… w Iranie. Następnie w Miami, przed byłymi członkami zorganizowanej przez Centralną Agencję Wywiadowczą i pobitej przez naród kubański zbrojnej brygady, która w kwietniu 1961 r. miała obalić rząd Fidela Castro, uznał „wolność narodu kubańskiego" za pretekst do zaostrzenia sankcji amerykańskich.

Francuski cykl wyborczy nie jest aż tak groteskowy w dziele dwuznacznego celebrowania demokracji. Zaczęło się bowiem od tego, że kandydatów obu głównych partii na urząd prezydenta desygnowano w prawyborach, które cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem członków tych partii. Jednego i drugiego wyeliminował jednak w pierwszej turze Emmanuel Macron, który potrafił połączyć puste słowa, ładne obrazki i zwarte poparcie mediów. W charakterze rywalki wyborcy podarowali mu kandydatkę skrajnej prawicy, której brzydzi się dwie trzecie Francuzów i Francuzek, toteż końcowy triumf był zapewniony.

Aby „pozwolić nowemu prezydentowi rządzić" pozostało jedynie wyposażyć go w większość parlamentarną, składającą się na ogół z osób nieznanych, ale za to wywodzących się z klas wyższych (ani jednego robotnika, natomiast 46 przedsiębiorców) i wszystko mu zawdzięczających. Ordynacja wyborcza czyni cuda, toteż choć polityka neoliberalna, którą uosabia Macron, uzyskała poparcie jedynie 44,02% głosujących na nią (to znaczy na Macrona i François Fillona) w pierwszej turze wyborów prezydenckich, to w Zgromadzeniu Narodowym będzie on mógł liczyć na prawie 90% posłów. Niektórzy posłowie socjalistyczni również przewidują, że będą zachowywać się „konstruktywnie".

Nigdy w dziejach wyborów powszechnych we Francji wybory parlamentarne nie zmobilizowały tak niewielu obywateli (absencja wyniosła ponad 57%, a na przykład w 1978 r. 16%). Tak żałosna frekwencja wieńczy prawie nieobecną kampanię wyborczą, której rytm nadawały często drugorzędne „afery", małokalibrowe Watergates, rozdmuchiwane przez media tak, jakby chciały przysłonić fakt, że przyszłemu nowemu prezydentowi służyły za pedały napędowe. Kiedy postawione w kampanii wyborczej kwestie polityczne sprowadzają się do rejestru osobistych transgresji wybrańców, trudno dziwić się, że wśród posłów jest tyle nowych twarzy, w najlepszym razie gotowych odkurzyć najmniej powabne strony systemu, ale nie bardzo skłonnych do kontestowania strategicznych decyzji gospodarczych, które pozostawiają władzy wykonawczej i Komisji Europejskiej.

Przepychanka, podczas której lekko ucierpiała pewna kandydatka, przez trzy dni skupiała na sobie uwagę mediów, walcząc o palmę pierwszeństwa z aferą kryminalną sprzed ponad 30 lat. Natomiast o polityce europejskiej, kryzysie greckiego długu, stanie wyjątkowym w kraju, francuskim zaangażowaniu wojskowym w Afryce i na Bliskim Wschodzie prawie w ogóle nie było mowy. Tak oto coś, co Pierre Bourdieu nazywał „polityką odpolitycznienia i demobilizacji", odnosi piękne zwycięstwo, ale walka dopiero się zaczyna…

tłum. Zbigniew M. Kowalewski

Współpraca wydawnicza
Biblioteka  LMD
Paweł Mościcki

Jak patrzy uchodźca? Jak patrzeć na niego? W jaki sposób widzialność migracji wpływa na kulturę oraz wypracowane przez nią formy komunikacji i transmisji? Książka jest poświęcona obrazom uchodźców, choć zaproponowana w niej perspektywa różni się od tej, jaka dominuje w głównym nurcie debaty publicznej. Autor stara się przede wszystkim przesunąć akcent z migrantów rozumianych jako przedmiot reprezentacji, na doświadczenie wygnania jako coś, co każe przemyśleć na nowo podstawowe kategorie związane z funkcjonowaniem obrazów.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Co to za gra?

Trudno powstrzymać się od myśli, że żyjemy w wielkim cyrku. [...] Raporty Crédit Suisse i Oxfam pokazują nam wielką przepaść dzielącą właścicieli gry i widzów: 8 miliarderów posiada więcej bogactwa niż najbiedniejsze 50% mieszkańców kuli ziemskiej, a 1% najbogatszych posiada więcej niż pozostałe 99%. Czy oni to wszystko produkują? [Fragment Wstępu]

Galeria książek

LMD  poleca
Tramwaj zwany uznaniem

Książka zapowiada nadejście feminizmu zwykłych kobiet, feminizmu zarazem queerowego i kontestującego przywileje klasowe, rasowe, społeczne i płciowe. Jest opowieścią o feministycznej praktyce, teorii i sztuce, połączeniem analizy z publicystyką, polityki z krytyką kultury. Przyglądając się Czarnemu Protestowi i Strajkowi Kobiet, ale też wczytując w teorie polityki i estetyki oraz analizy kultury, prezentuje syntetyczny i wielowątkowy proces feministycznej walki.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.