Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 08/138

sierpień 2017

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Serge Halimi
99% to stanowczo za wiele

Przemysław Wielgosz
Jak nie przegrać zwycięstwa

Régis Debray
Złote gwiazdy na tle lazuru

Martine Bulard, Marie Beyer
Zagrożona demokracja w Indonezji

Agathe Mélinand
Zuchwałość Arystofanesa

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Tomasz Nowicki
Jak nie pomagać uchodźcom

Tadeusz Klementewicz
Kompradorzy znad Wisły

Dariusz Zalega
Polityka horroru

Warto przeczytać

Jakub Sypiański
Nowa lewicowa postlewica?
Maj 2017

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Serge Halimi
99% to stanowczo za wiele

Przy stu stopniach woda wrze – to pewne. Lepiej jednak nie czekać, aż życie społeczeństw ugnie się przed prawami fizyki. Co prawda 1% ludności świata przywłaszcza większość wytwarzanych na Ziemi bogactw, ale z pozostałych 99% nie czyni to solidarnej grupy społecznej, a tym bardziej bliskiej wrzenia siły politycznej.

W 2011 r. ruch Occupy Wall Street zbudował się wokół jednej idei, jednego hasła: „Łączy nas to, że stanowimy te 99%, które nie toleruje już chciwości i korupcji pozostałego 1%." W rozmaitych studiach ustalono, że prawie całość korzyści płynących z ożywienia gospodarczego przypadło 1% Amerykanów – tych najbogatszych, rzecz jasna. Nie była to ani aberracja dziejowa, ani osobliwość narodowa. Niemal wszędzie taki jest rezultat polityki rządowej. Na przykład głównymi beneficjentami projektów fiskalnych francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona będzie „280 tys. najbogatszych gospodarstw domowych, ostatni centyl (…), którego majątek stanowią przede wszystkim lokaty finansowe i udziały w przedsiębiorstwach" [1].

Czy to znaczy, że wszyscy pozostali mają ze sobą tyle wspólnego, iż mogliby połączyć swoje siły i obalić obecny ład? Kiedy samemu nie można być miliarderem, ale należy się do kategorii uprzywilejowanych, pociechę przynosi fantazjowanie o tym, że należy się do tego samego bloku społecznego co proletariusze. Lecz te 99% to mieszanina wyklętego ludu ziemi oraz dość grubej wyższej warstwy średniej lekarzy, pracowników naukowych, dziennikarzy, wojskowych, wyższych kadr kierowniczych, producentów reklam, wyższych urzędników, bez których panowanie 1% nie utrzymałoby się 48 godzin. Wrzucanie kalafiorów i latawców do jednego worka 99% nieco przypomina amerykański mit o tym, że plus minus wszyscy należą do klasy średniej – że każdy czy prawie każdy jest bogaty lub się nim stanie [2].

Jeśli w jedności siła, to również w spójności… Historia nauczyła nas, że wielkie chwile jedności, jednomyślności długo nie trwają. Luty 1848 r., braterstwo, Lamartine, barykady bronione przez wymieszanych ze sobą robotników i mieszczan – kilka tygodni później skończyło się to morderczą konfrontacją, która przeciwstawiła ich sobie podczas „dni czerwcowych" [3]. Budowa sojuszu to już rzecz trudna, także między dwoma ruchami postępowymi w tym samym kraju. Jeśli ktoś wyobraża sobie wspólny projekt, trwałą siłę polityczną na tak niezróżnicowanej podstawie jak „ludzkość minus oligarchia", to w najlepszym razie hołduje utopii, a w najgorszym unika dokonania wyboru, rozstrzygnięcia i w końcu niewiele z tego wyniknie, chyba że zajmie się prawem konsensualnym, sprawą maltretowania dzieci czy wypadkami drogowymi.

Na wszystko inne 99% to stanowczo za wiele.

tłum. Zbigniew M. Kowalewski


[1] A. de Guigné, „Les mesures fiscales de Macron profiteront d’abord aux Français les plus riches", Le Figaro, 12 lipca 2017 r.

[2] W 2003 r. 19% podatników amerykańskich uważało, że należą do kategorii najbogatszego 1% podatników, a 20% wyobrażało sobie, że wkrótce do nich dołączy.

[3] Zob. D. Pinsolle, „Ryzyka i perspektywy sojuszu między klasami", Le Monde diplomatique – edycja polska, maj 2012 r.

Współpraca wydawnicza
 LMD artystyka
Ruchome modernizacje

Ruchome modernizacje to śmiała i nowatorska próba nakreślenia antropologii polskiej modernizacji. Dwoje autorów przygląda się autostradzie A2 i „starej dwójce” (DK92), drogom łączącym Polskę z Zachodem Europy. Monografia stanowi znakomity klucz do uchwycenia źródeł jego sukcesów i porażek w pierwszych kilkunastu latach XXI w. Zderzenie wizji nowoczesności budowanej przez inwestycje infrastrukturalne (drogi, dworce, lotniska, stadiony) z aspiracjami i interesami społecznymi, pozwala zrozumieć dlaczego sukcesy polskiej modernizacji mogą nie kłócić się z realnym doświadczeniem „Polski w ruinie”.

Galeria książek

LMD  poleca
Dlaczego Europa musi stać się republiką!

Europa znalazła się między młotem neoliberalizmu a kowadłem odradzających się nacjonalizmów. Ulrike Guérot przekonuje, że oba te oblicza obecnego kryzysu więcej łączy niż dzieli. Unia Europejska jaką znamy, wyrażała zarówno aspiracje liberalnych federalistów, jak i nacjonalistycznych zwolenników ojczyzn. I to właśnie ta Europa, rozumiana jako związek państw konkurujących na kontynentalnym rynku, właśnie się kończy. Czy mamy coś w zamian? Guérot proponuje odrzucić dyktat tandemu kapitał – państwo narodowe i oprzeć nowy projekt europejski bezpośrednio na suwerenności obywateli.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Paweł Mościcki

Jak patrzy uchodźca? Jak patrzeć na niego? W jaki sposób widzialność migracji wpływa na kulturę oraz wypracowane przez nią formy komunikacji i transmisji? Książka jest poświęcona obrazom uchodźców, choć zaproponowana w niej perspektywa różni się od tej, jaka dominuje w głównym nurcie debaty publicznej. Autor stara się przede wszystkim przesunąć akcent z migrantów rozumianych jako przedmiot reprezentacji, na doświadczenie wygnania jako coś, co każe przemyśleć na nowo podstawowe kategorie związane z funkcjonowaniem obrazów.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.