Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 09/139

wrzesień 2017

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły
Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Tomasz Nowicki
Jak nie pomagać uchodźcom

Tadeusz Klementewicz
Kompradorzy znad Wisły

Dariusz Zalega
Polityka horroru

Warto przeczytać

Jakub Sypiański
Nowa lewicowa postlewica?
Maj 2017

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Stefan Zgliczyński
Na kolanach i po szyję

Wśród krytyków PiS-u można (tak jak w przypadku badaczy Holocaustu) wyróżnić dwa podejścia – intencjonalistyczne i funkcjonalistyczne. Pierwsze zakłada, że to, co mamy teraz, czyli klerykalną Polskę tonącą w brunatnej breji, to zamierzony efekt działań części opozycjonistów z dawnej Solidarności, którzy po dostaniu się do Sejmu w 1989 r., a w szczególności po opanowaniu w całości Senatu, zajmowali się niemal wyłącznie klerykalizacją kraju – wprowadzeniem (pozakonstytucyjnym) religii do szkół, zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej i negocjowaniem (tajnym), a w końcu podpisaniem konkordatu z Watykanem, który w niebywałym stopniu uprzywilejowuje Kościół katolicki w Polsce.

To stanowisko wydaje się reprezentować krytyk literacki i publicysta polityczny Jan Marx, którego zbiór felietonów z początku lat 90. właśnie się ukazał nakładem naszego wydawnictwa [1]. Zaiste, pouczająca lektura, szczególnie dla nie pamiętających tych pionierskich czasów. Oto czołowy demokrata i błyskotliwy krytyk PiS-u, a w latach 90. ultraradykalny katolik (w partii z Antonim Macierewiczem) Stefan Niesiołowski, zwolennik całkowitego zakazu aborcji oraz delegalizacji postkomunistycznej SdRP (później SLD), porównujący tę partię do… NSDAP. Parę tygodni temu czytałem z nim wywiad w Gazecie Wyborczej, w której nie mógł się nachwalić demokratyzmu SLD (i z czasów, kiedy porównywał ją do NSDAP, i teraz), wzywając do wspólnej koalicji całą opozycję… Albo inny ulubieniec katolickich liberałów (w 2007 r. człowiek roku Gazety Wyborczej) abp Józef Życiński, któremu również SLD kojarzyło się z NSDAP. Albo bp Tadeusz Pieronek, subtelny intelektualista kościelny, dziś o tyle ważny dla opozycji, że jako jeden z niewielu hierarchów kościelnych krytykujący PiS – nazywający wicepremier Jarugę-Nowacką „feministycznym betonem, który nie zmieni się nawet pod wpływem kwasu solnego".
Dla Marxa sprawa jest jasna – to, że dziś na kolanach i po szyję siedzimy w czarnosecinnym i nacjonalistycznym bagnie to wina opozycji demokratycznej na czele z Lechem Wałęsą (który, jak też przypomina Marx, zaprzysiągł publicznie, że dopóki jest prezydentem, to liberalizacji ustawy antyaborcyjnej przyjętej przez wywodzący się z opozycji prawicowy rząd, odbierającej kobietom prawo do decydowania o swoim życiu i dziecku, nie podpisze).

Stanowisko funkcjonalistyczne podkreśla z kolei, że intencje rządzących zmieniały się wraz ze zmieniającymi faktami geopolitycznymi. I stąd np. brały się zabiegi SLD i prezydenta Kwaśniewskiego o dobre relacje z Kościołem przy okazji referendum unijnego. Tym również można tłumaczyć woltę wielu polityków prawicowo-liberalnych, przez lata pogardzających „motłochem", którzy dziś straciwszy władzę „bronią" demokracji, odważnie przemawiając do tłumów na wiecach i demonstracjach. Leszek Balcerowicz, który kilka lat temu walczył o zniesienie dodatków pogrzebowych (a więc chowanie zmarłych w ogródkach i na polach, bo jak pokazały badania, większości Polaków nie stać na pochowanie swoich bliskich). Andrzej Zoll, dzisiejszy wielki obrońca konstytucji, który jako przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego, uniemożliwił liberalizację ustawy aborcyjnej i do dziś twierdzi, że obowiązujący (pewnie już niedługo) zapis o (teoretycznej) możliwości usunięcia płodu z ciężką wadą rozwojową jest niekonstytucyjny. Albo inny freedom-fighter – Andrzej Rzepliński, który będąc przewodniczącym TK uznał za niekonstytucyjne „zmuszanie" lekarzy, którzy zasłaniając się „klauzulą sumienia" (jak prof. Chazan) odmawiają aborcji ciężko uszkodzonych płodów, do wskazywania szpitali, w których taki zabieg byłby możliwy.

Polski przykład pokazuje, że oba podejścia do problemu nie są sprzeczne i nawzajem się uzupełniają. Trudno na poważnie brać święte oburzenie na łamanie prawa i konstytucji ludzi, którzy przez lata uprawiali (często razem z Kaczyńskim) ten sam rodzaj gangsterki politycznej, tyle tylko, że kosztem biednych ludzi wyrzucanych z pracy czy mieszkań.

Parę tygodni temu Sławomir Sierakowski powiedział w Gazecie Wyborczej, że opozycję mamy jaką mamy i nic na to nie poradzimy. A skoro wrogiem jest PiS, który niszczy państwo, to nie ma co marudzić. Zgadzam się z nim. Apelowałbym jednak o mniej amnezji, gdyż zapominając o tym, co działo się w Polsce złego w ostatnich 27 latach, sami siebie pozbawiamy skutecznego oręża w walce z PiS-em.

 


[1] Jan Marx, Małpie zwierciadło, Książka i Prasa, Warszawa 2017.

Współpraca wydawnicza
LMD  artystyka
Robotnik. Performanse pamięci

Tytułowa figura robotnika i związane z nią performanse pamięci przedstawione są z punktu widzenia kulturoznawstwa, filozofii, historii sztuki, teatrologii i muzykologii. Autorki i autorzy przyglądają się rzeczywistości fabryki i ulicy jako miejscom kształtowania się tożsamości proletariatu przemysłowego, figurom robotnicy i robotnika w projektach awangardy teatralnej i artystycznej. Analizują przy tym wielostronne praktyki kulturowe: od strajków i demonstracji przez film awangardowy, teatr polityczny, scenę kabaretową i socrealistyczne przedsięwzięcia kulturalne po projekty kuchni modernistycznej, sport robotniczy i sztukę proletariacką.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Dariusz Stoll

Płynna nowoczesność to kategoria teoretyczna wprowadzona przez niedawno zmarłego wybitnego socjologa Zygmunta Baumana, która obok globalizacji stanowi podstawę jego teorii społecznej. Obie kategorie są ze sobą ściśle powiązane, gdyż wedle Baumana płynna nowoczesność jest skutkiem globalizacji. Niniejsza książka stanowi nie tylko prezentację poglądów Baumana w tej kwestii, ale jest zarazem polemiką i krytyką poglądów wybitnego myśliciela i to – co rzadkie – z lewicowej i alterglobalistycznej perspektywy.

Galeria książek

 LMD artystyka
Ruchome modernizacje

Ruchome modernizacje to śmiała i nowatorska próba nakreślenia antropologii polskiej modernizacji. Dwoje autorów przygląda się autostradzie A2 i „starej dwójce” (DK92), drogom łączącym Polskę z Zachodem Europy. Monografia stanowi znakomity klucz do uchwycenia źródeł jego sukcesów i porażek w pierwszych kilkunastu latach XXI w. Zderzenie wizji nowoczesności budowanej przez inwestycje infrastrukturalne (drogi, dworce, lotniska, stadiony) z aspiracjami i interesami społecznymi, pozwala zrozumieć dlaczego sukcesy polskiej modernizacji mogą nie kłócić się z realnym doświadczeniem „Polski w ruinie”.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.